ISSN 2545-3459

WOJCIECH WRZOSEK Wycinanki (232) Ta książka jest w całości fikcją

Ta książka jest w całości fikcją[1]



Norbert Kosky, książkowe wcielenie Kosińskiego, relacjonuje rozmowę z dziewczyną[2]:

– Widziałam kiedyś Contra Versum, taką literacką pogadankę w telewizji. Ten jeden raz całkiem mi wystarczył! – Absolutnie doskonała dombi, upewnia się drzemiący w nim niepisarz.

– Kontrowersje! – usiłuje zachować spokój.

– To było o jakimś zmarłym facecie – zaraz – sławnym pisarzu, co się nazywał…Weroll!!! Był cudzoziemcem i tak samo jak ty pisał po angielsku. Kiedyś pokazali go w magazynie Life jako literacką osobistość numer jeden.

– Weroll? Jesteś pewna? Nie przypominam sobie żadnego martwego autora numer jeden w magazynie Life.

Nie, nie Weroll. Zaraz! Revol? Coś to nazwisko miało wspólnego z rewolwerem. Taki, co siedział jakoś w przyszłości, w sajens fykszon. – Jej słowna układanka stanowi kolejną zagadkę.

– Zaraz – chyba nie wiem – Jest jakby trochę zakłopotany, ale nie na długo. – Orwell – wykrzykuje – Chodzi o Orwella, chociaż ORWELL to nie jego prawdziwe nazwisko. Urodził się jako Eric Arthur Blair-

To dlaczego nazywał się Orwell, a nie Blair?[3]

– Ponieważ Orwell to nazwa brytyjskiej rzeki, a on był okropnie brytyjski. Także dlatego, że jak pokombinujesz literkami, to otrzymasz rewol. Jak rewolwer i rewolucja. A jak pobawisz się jeszcze, to będziesz miała lewo, a po huculsku ma to wiele znaczeń. To wszystko takie bardzo Kafkowskie.

–  Czy Kafka to nie ten pisarz co pisał o robalach i robotach?[4]

– Tak jest! Napisał Amerika – książkę o tym kraju, kraju, którego nigdy nie widział.

– Znaczy był oszustem? Napisał o czymś, czego nigdy nie widział?

–  No, niecałkiem. Napisał książkę Amerika, a nie Ameryka. Pisanie może być tak precyzyjne jak matematyka. Zmiana jednej literki, jak Y w I, często może oznaczać powoływanie się na inną Literę Prawa Literackiego.

– Ale mówiłeś przecież, że Amerika była dla niego krajem, którego nigdy nie widział?

– Widział ją w swojej głowie”[5].

*

„Rzeczywistość obiektywna nabiera dla twórcy drugorzędnego znaczenia, korzysta z niej tylko w takim stopniu, w jakim zawiera się ona we wszechświecie stworzonym przez wyobraźnię. Można rzec, iż autor czerpie z zewnątrz tylko to, co sam jest w stanie stworzyć w swojej wyobraźni („Uwagi Autora”, 1965, s. 1)”[6]

*

„W hebrajskim nie istnieje słowo fikcja – bojkotują to słowo. Oznacza przeciwieństwo prawdy. Proza, tak, ale nie fikcja. Ja piszę prozę. Celem jest prawda, a nie fakty, a jestem na tyle dojrzały, by znać różnicę między faktami a prawdą (Amos OZ 1985).”[7]



[1] Kosiński J., Pustelnik z 69 ulicy. Zapiski Norberta Kosky`ego, przeł. Roman Czarny, Wydawnictwo Polonia Polartis SA, Warszawa 1992, s. 604.

[2] Dostatecznie bliska Kosky`emu kobieta. Jednak zapewne chwilowo bliska. Na ile jednak, to  dowiadujemy się  tylko z tej zdawkowej rozmowy.

[3] Zob. Orwell, (w:) Wrzosek W., Wycinanki. Zbiór felietonów, t. II, Wydawnictwo Wydziału Historii UAM, Poznań 2024, s. 215-240.

[4] Tamże, Bruno Schulz, Franz Kafka, Karakony – tarakany – karaluchy; Gregor to arthropoda?, s.  293- 302; Oraz Wycinanki (207-209) p.t. Karl Rossmann i Jacob Bronsky (207); Fuck America i Amerika (208);  Amérique (209) na platformie ohistorie.eu (opubl. 13.05., 20.05. i 28.05. 2025 r.).

[5] Kosiński J., Pustelnik…, s. 591-592.

[6] Kosiński J., Pustelnik…, s. 585-586; Kosiński cytuje siebie z Malowanego ptaka. https://culture.pl/en/artist/jerzy-kosinski.

[7] Kosiński J., Pustelnik..., s. 32.